PL

EN

Bioenergia w rolnictwie po raz 12.

Data 21.01.2016

Bioenergia w rolnictwie po raz 12.

Fenomenem ostatnich dwóch lat w rozwoju energetyki odnawialnej stał się segment mikroinstalacji wykorzystywanych do produkcji energii elektrycznej na własne potrzeby. Prosumeryzm, rozumiany jako produkcja energii na pokrycie własnych potrzeb lub na sprzedaż, stał się faktem. Widoczny jest wzrost liczby tego rodzaju instalacji. Ale czy mogłoby być ich więcej? Zdecydowanie tak, gdyby rozwiązania prawne tworzono szybciej i lepiej. Mamy już ponad 5 tys. MW zainstalowanych na farmach wiatrowych. Jest się z czego cieszyć, ale czy przedsiębiorcy mogą spokojnie planować swoje inwestycje w OZE? Nie wydaje się to tak oczywiste. Odroczenie o pół roku wejścia w życie zapisów ustawy o OZE zaniepokoiło całe środowisko. Miejmy jednak nadzieję, że nowy rząd ma świadomość, jaką rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego kraju odgrywa energetyka odnawialna, i zapowiadana dalsza nowelizacja ustawy będzie korzystna dla branży, a szczególnie dla chcących budować biogazownie rolnicze.

Tymi słowami 21 stycznia prelegentów i uczestników 12. konferencji pt. „Bioenergia w rolnictwie” przywitała Urszula Wojciechowska, redaktor naczelna miesięcznika „Czysta Energia”, wraz z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi współorganizującego to wydarzenie podczas targów Polagra-Premiery w Poznaniu. W spotkaniu uczestniczyło ok. 100 osób.

Profesjonalni prelegenci

Jako pierwszy przemawiał prof. dr hab. Janusz Gołaszewski, który bardzo dokładnie przedstawił możliwości racjonalnego wykorzystania biomasy, nie tylko na cele energetyczne, ale również w innych branżach. Kolejne dwie prezentacje dotyczyły małych i większych biogazowni rolniczych. Łukasz Heda z Narodowej Agencji Poszanowania Energii mówił o mikrobiogazowniach, odwołując się do doświadczeń z realizowanego projektu BioEnergy Farm 2, a dr inż. Wojciech Czekała z poznańskiego Uniwersytetu Przyrodniczego opowiedział o obecnym rynku biogazowni rolniczych. Technologię tzw. trzeciej generacji biogazowni przybliżył Andrzej Bobrowski, były dyrektor ARR (oddział Poznań).

Konferencja była dedykowana szczególnie mieszkańcom terenów wiejskich, mających możliwość rozwijania energetyki. Temat ten poruszył prof. dr hab. Adam Cenian z IMP PAN. Jego propozycja w dużej mierze opierała się na wynikach uzyskanych podczas realizacji zadania badawczego nr 4 w ramach Programu Strategicznego NCBiR „Zaawansowane technologie pozyskiwania energii”. W nowym podejściu do energetyki szanse na rozwój plantacji roślin energetycznych widzi Ryszard Gajewski, prezes PIB. Proponuje on powrót do stanu z lat 2002-2004, czyli okresu dużego zainteresowania i wzrostu liczby takich plantacji. Mówił również o możliwości włączenia gospodarki leśnej do procesu redukcji CO2. Natomiast o opłacalności wykorzystania biomasy niedrzewnej, szczególnie słomy, opowiedział Roman Długi, prezes firmy ASKET. Kwestię aktualnych uwarunkowań prawnych dla OZE omówił Michał Ćwil, wiceprezes PIGEOR-u. W każdym gospodarstwie rolnym istnieje dużo powierzchni dachowych, o swoje doświadczeniach z instalowania na nich paneli PV przybliżył Emil Cwalina z Eco-Technologis. Natomiast możliwości magazynowania wytwarzanej w OZE energii elektrycznej analizował Radosław Gutowski z Impact Clean Power. Oczywiście nie zabrakło ciekawej prezentacji Wiesława Wasilewskiego, (Fundusze Pomocowe) na temat finansowania inwestycji OZE z dostępnych źródeł finansowych.

Zwieńczeniem konferencji był panel dyskusyjny moderowany przez Michała Ćwila. Niemal godzinę trwała ożywiona dyskusja, a moderator wyjaśniał zawiłości zapisów ustawowych dot. małych instalacji. – Jeżeli ktoś chce zainwestować w instalację o łącznej mocy zainstalowanej do 40 kW, wystarczy, że zarejestruje się u operatora sieci dystrybucyjnej, tzn. zgłosi gotowość jednostki do przyłączenia do sieci lokalnej niskiego napięcia. Natomiast ktoś, kto chce mieć instalację o mocy od 41 kW do aż 200 kW, czyli tzw. małe źródło wytwarzania, musi dokonać rejestracji u prezesa URE. Wyjątkiem są ci, którzy zamierzają wytwarzać biogaz rolniczy albo energię elektryczną z biogazu rolniczego – oni wniosek o rejestrację musza skierować do prezesa ARR.

Michał Ćwil tłumaczył też, jak istotne jest rejestrowanie instalacji w tym samym punkcie przyłączenia, oczywiście jeśli z technicznego punktu widzenia okazuje się to możliwe. Ponadto zaznaczył, iż należy pamiętać o tym, by łączna moc zainstalowana nie przekraczała odpowiednio 40 kW i 200 kW, bowiem wówczas konieczne stanie się wnioskowanie o rejestrację do prezesa URE, a w innym przypadku koncesjonowanie działania instalacji.

(uw)

Zdjęcia

Witryna abrys.pl korzysta z plików cookie. Więcej informacji Zamknij