PL

EN

Recykling zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego

Data 18.04.2012

W zaklętym kręgu ZSEE

„Nareszcie konkrety” – najczęściej takie słowa padały od uczestników już VII konferencji o recyklingu zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
Nie dziwią te wypowiedzi, gdyż są one pokłosiem apelu podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska, głównego geologa kraju, Piotra Woźniaka, wzywającego do konstruktywnego działania branży zajmującej się zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym.
W ten oto sposób 18 kwietnia br. w Warszawie rozpoczęto coroczną ogólnopolską konferencję, zorganizowaną przez Abrys i Ceced Polska. W spotkaniu tym uczestniczyli przedstawiciele reprezentujący poszczególne segmenty rynku związanego z gospodarką zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym. A podczas panelu dyskusyjnego przedstawiono problemy, z którymi należałoby się zmierzyć oraz rozwiązania, które należałoby wprowadzać i powielać.
Platforma współpracy
– Komisja europejska pracuje nad przepisami dotyczącymi Dyrektywy WEEE. Ministerstwo musi przygotować nowe przepisy na gruncie krajowym. Dlatego na bardzo wczesnym etapie musimy uzyskać od was feed back [ang. informacja zwrotna] odnośnie tego, jakiego rodzaju rozwiązania chcielibyście przyjmować – rozpoczął swoją wypowiedź P. Woźniak. – Drugą sprawą, którą chciałbym poruszyć, jest szara strefa, zyskująca już znamiona czarnej strefy. Jest to proces, który całkowicie wymknął się spod kontroli. Próbę rozwiązania problemu szarej strefy może stanowić wprowadzenie pełnego monitoringu cyklu życia sprzętu. Dzięki temu możliwe będzie wyjście z tego zaklętego kręgu. Przyczyną takiego stanu jest, wg ministra, m.in. brak dialogu z przemysłem na etapie wprowadzania regulacji dotyczących ZSEE. Dlatego też P. Woźniak zwrócił się do uczestników rynku ZSEE z apelem: – Musimy wskazać jedną platformę współpracy, żebyśmy próbowali się przymierzyć do zmian w ustawie po stronie administracji i po stronie przemysłu. Potrzebujemy partnerskiej rozmowy. Chodzi bowiem o dopracowanie roboczych rozwiązań, a nie pisanie manifestów. Jako sposób prezentowania propozycji rozwiązań uczestnicy konferencji wraz z jej moderatorem Wojciechem Koneckim zaproponowali publikacje na łamach miesięcznika „Recykling”. – Konkretną propozycję przedstawimy na stronach tego poczytnego pisma odpadowego, by stworzyć publiczny zaczyn tych działań – konkludował wiceminister.
Puszka Pandory
– Usłyszeliśmy słowa otuchy oraz pewne propozycje – rozpoczął swoje wprowadzające do tematu wystąpienie moderator konferencji – Wojciech Konecki, dyrektor Ceced Polska. –Możemy sobie życzyć odwagi oraz owocnej współpracy. Prelegent już nie pierwszy raz zaapelował o jawność informacji m.in. o zebranych przez organizacje odzysku ilościach odpadów. Zaproponował m.in. raportowanie nie roczne, czy kwartalne, lecz bardziej szczegółowe, nawet codzienne, poprzez wprowadzanie danych on-line do systemu informatycznego. Według danych, przychody organizacji odzysku w 2010 r. kształtowały się na poziomie 80 mln zł, przy czym zysk netto wyniósł 13,4 mln zł i głównie przypadł trzem z dziewięciu organizacji. Grzegorz Skrzypczak, prezes ElektroEko Organizacji Odzysku dodaje, że działalność organizacji odzysku musi być transparentna. Wskazał na luki w mechanizmach kontroli. – Istnieje bardzo duża grupa wprowadzających, których w ogóle nie ma w rejestrach GIOŚ. Szacujemy, iż w branży oświetleniowej jest to 50% wszystkich wprowadzających oświetlenie na rynku.
Kolejny raz wskazano na problem dekompletowania sprzętu przez zbierających. W. Konecki podkreślił, iż problem stanowi każdy „Edi”, czyli zbieracz złomu demontujący sprzęt, który wskutek tego nie trafia do zakładów przetwarzania i systemu ZSEE. Mirosław Baściuk, prezes Remondis Electrorecycling, zakładu przetwarzającego ZSEE, szacuje, że nawet 50% tego rodzaju odpadów przepływa poza systemem, trafiając bezpośrednio do recyklera, jakim w tym wypadku jest huta. Zbieracze, chałupniczo demontując sprzęt, sprzedają najcenniejsze materiały i porzucają pozostałości. – Czy my chcemy taki sprzęt zbierać? – pytał.
Jednakże to nie koniec nieprawidłowości pojawiających się na rynku związanym z ZSEE. Prezes do tej listy dodaje jeszcze wirtualne instalacje, których decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach nie pokrywają się z rzeczywistością. Absurdalne jest bowiem to, że decyzje te otrzymują instalacje bez wymaganych technologii, w których przetwarzania dokonuje się za pomocą „specjalistycznych urządzeń”. Rozwiązaniem tego problemu mogłyby być stworzenie standardów obowiązujących wszystkie zakłady przetwarzania, zarówno te małe, jak i większe.
Konrad Pokutycki, prezes Zarządu BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego, dodaje, że przedsiębiorczość musi iść w parze z uczciwością, natomiast z patologiami winny walczyć organy nadzoru i kontroli do tego powołane. – My wymagamy od nich skuteczności – podsumowuje. Prelegent zaznaczył, że sektor odpowiedzialny za wprowadzany sprzęt nie uchyla się od konkretnych działań i jest gotowy na wdrożenie nowych warunków i inwestycji, gdyż jak dotąd producenci i importerzy zasilili w latach 2006-2011 system ZSEE (zbieranie, przetwarzanie, recykling, edukacja, rejestracja organizacji odzysku) kwotą ok. 500 mln zł. Zatem wszyscy uczestnicy rynku związanego z zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym jasno deklarują chęć współpracy.
– Dostrzegamy ogromny potencjał i szanse rozwojowe w gospodarce odpadami, ale potrzebna jest wytężona praca i partnerstwo wszystkich uczestników systemu – podsumował Krzysztof Kawczyński z Krajowej Izby Gospodarki.
Nie poruszono wszystkich problematycznych kwestii wpływających na rozkwit patologii w tym sektorze. Wypowiedzi prelegentów dowodzą, iż sporo zagadnień posiada wiele wspólnych, newralgicznych punktów. Dzięki słowom ministra Piotra Woźniaka, powrócił pozytywny duch, który należy mieć nadzieję wpłynie na pojawienie się konstruktywnych propozycji, zmierzających do uzdrowienia sytuacji na rynku ZSEE.

Katarzyna Błachowicz

tekst ukazał się w majowym wydaniu miesięcznika Recykling

Zdjęcia

Sponsor generalny

Sponsor specjalny

Sponsor

Patroni medialni

Witryna abrys.pl korzysta z plików cookie. Więcej informacji Zamknij