PL

EN

Gorączka w ZSEE

Data 15.04.2015

Zapraszamy do obejrzenia wideo relacji z X jubileuszowej Konferencji Recykling zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego

Rewolucyjnych zmian w ustawie nie będzie – tak skomentował rządowy projekt ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym Janusz Ostapiuk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska.

W gorącym okresie prac nad projektem ustawy w dniach 15-16 kwietnia br. w Ożarowie Mazowieckim odbyła się X jubileuszowa konferencja „Recykling zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego”. Jej otwarcia dokonała Magdalena Dutka, prezes Zarządu firmy Abrys, mówiąc, że wzbogacony program merytoryczny skutkuje wydłużeniem konferencji do dwóch dni. W spotkaniu uczestniczyło 120 osób, w tym przedstawiciele administracji publicznej i reprezentanci branży, począwszy od wprowadzających, przez zbierających, przetwarzających, a na recyklerach skończywszy. 

Nowe prawo…

Mało optymistyczne dane przytoczył Jerzy Kuliński, główny inspektor ochrony środowiska. W 2014 roku przeprowadzono blisko 500 kontroli wynikających z zapisów ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, a w co drugim przypadku stwierdzono nieprawidłowości związane z ochroną środowiska. Dlatego takie spotkania jak w Ożarowie mają służyć wypracowaniu wspólnych rozwiązań, które usprawniłby system. 

Proponowane przez resort zmiany przybliżył minister Ostapiuk. Zaznaczył jednak, że rewolucji nie będzie, a podstawę stanowi implementacja znowelizowanej dyrektywy WEEE2 (Waste Electric and Electronic Equipment).

– Oprócz spraw wynikających z dyrektywy, zaproponowaliśmy m.in. zakaz zbierania niekompletnego sprzętu przez punkty skupu złomu, audyt organizacji odzysku i zakładu przetwarzania, kontrolę zakładu przetwarzania przez WIOŚ jeszcze przed wydaniem decyzji dla zakładu – wymienił J. Ostapiuk. Obecnie nie będzie tworzony system monitorowania ZSEE, choć Ministerstwo Środowiska pozytywnie zaopiniuje ten pomysł w przypadku nie obciążenia budżetu państwa. Ponadto, pomimo wielu zwolenników rozwiązania depozytowego, nie zostanie ono wprowadzone. Według ministra nie dopuszczalna jest sytuacja, gdy 60-70% przychodu organizacje odzysku przeznaczają na swoje utrzymanie. 

Projekt ustawy trafił pod obrady Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, w której przewodniczącą Podkomisji Nadzwyczajnej ds. ZSEE została poseł Ewa Wolak. 

– W każdym wystąpieniu przejawia się wiara w panią poseł, chyba zrodziła się więc nowa religia – pół żartem, pół serio komentował liczne wypowiedzi uczestników konferencji Krzysztof Kawczyński, przewodniczący Komitetu Ochrony Środowiska w Krajowej Izbie Gospodarczej. – Zmiany zapisane w ustawie niewiele pomogą. Stare przysłowie mówi „Cóż nam po prawie, gdy obycia brak”, więc trzeba i obyczaje zmienić, a nie tylko liczyć na to, że system naprawi grupa posłów – dodał K. Kawczyński.

…stare problemy

Podczas licznych dyskusji omawiano tematy związane ze statusem organizacji odzysku, trudną sytuacją zakładów przetwarzania, które wg uczestników rynku działają na granicy opłacalności, oraz rozszerzonej odpowiedzialności producenta. 

 – Spotykamy się od 10 lat i nic z tego nie wynika – rozpoczął dosyć pesymistycznie swoją wypowiedź Grzegorz Skrzypczak, prezes Zarządu ElektroEko Organizacja Odzysku Sprzętu. – W 2009 r. organizacjom odzysku wprowadzający przekazali 116 mln zł, gdy tzw. target wynosił 24% , a w 2015 r. jest to już zaledwie 48 mln zł, przy targecie 35% i dwukrotnie wyższej masie zużytego sprzętu. Dlaczego? Dopuszczono do sytuacji, w której organizacje odzysku działają na wolnym, konkurencyjnym rynku. Zakłady przetwarzania, które funkcjonują na granicy opłacalności, zbankrutują – dodał G. Skrzypczak. Organizacje odzysku nie są po to, by wyprowadzać pieniądze z systemu. Ich łączna dywidenda wypłacona do 2013 r. wyniosła ponad 70 mln zł. Ponadto po raz kolejny prelegent wskazywał, że organizacje odzysku, pomimo że są spółkami akcyjnymi, powinny mieć formułę not-for-profit (jeżeli nawet osiągają zyski, to powinny być one inwestowane w system). 

O trudnej sytuacji zakładów przetwarzania opowiedział Mirosław Baściuk, dyrektor zarządzający, członek Zarządu Remondis Electrorecycling. Według niego rozwiązaniem może być przede wszystkim wprowadzenie standaryzacji zgodnej z CENELEC wraz z okresem przejściowym na dostosowanie się, obowiązującym np. do 2018 r. Kolejne kroki to audyty zakładów przetwarzania oraz wprowadzanie depozytu i zabronienie zbierania ZSEE przez punkty skupu złomu.

Nie mogło zabraknąć niezwykle emocjonującego tematu dyskusji, jakim jest szara strefa na rynku odpadów. Zastanawiano się nad tym, jakie wdrożyć zmiany prawa, czy problem stanowi jego egzekucja, czy ono samo, jakie rozwiązania można już teraz wprowadzić, by uszczelnić system. Podczas licznych dyskusji nie zabrakło konstruktywnych uwag, które warto uwzględnić już teraz, a nie czekać kolejną dekadę.

Pacjent, czyli system gospodarki zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym, choruje. Panaceum jest dostępne, mimo to nie sięga się po nie. Trzeba poczynić radykalne kroki – konieczna staje się operacja. Oby nie skończyło się to jak w jednym z dowcipów, w którym zabieg się udał, lecz pacjent zmarł…

Katarzyna Błachowicz

Relacja z X jubileuszowej Konferencji Recykling zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego opublikowana została w majowym wydaniu „Recykling” (05/2015).

Zdjęcia

Patroni honorowi

Partner Generalny

Partnerzy

Patroni medialni

Witryna abrys.pl korzysta z plików cookie. Więcej informacji Zamknij