PL

EN

Zieleń Miejska

Data 19.05.2011

V Ogólnopolska Konferencja Szkoleniowa

Polska jest krajem, w którym coraz więcej uwagi zaczyna się zwracać na jakość przestrzeni publicznych. Jedną z ich kategorii są tereny zieleni, które w dobie rodzącej się powoli świadomości ekologicznej mieszkańców, w coraz ciaśniej zabudowywanych przestrzeniach miejskich, zaczynają odgrywać rolę dobra luksusowego.

Ważne jest zatem racjonalne wykorzystanie środków finansowych, jakimi dysponują samorządy, a które mogą być przeznaczone na zagospodarowanie przestrzeni publicznych. Oprócz tego, w proces kształtowania zieleni należy angażować lokalną społeczność. Jednak aby osiągnąć zadowalające efekty, istotne jest posiadanie stosownej wiedzy. Jej zdobyciu i wymianie doświadczeń służą m.in. szkolenia i konferencje.

Interesujące pod względem merytorycznym wydarzenie w omawianym obszarze tematycznym zorganizowała firma Abrys we współpracy z Urzędem Miasta Gdyni. Piąta już Ogólnopolska Konferencja Szkoleniowa „Zieleń Miejska” odbyła się w dniach 19-20 maja 2011 r. w Gdyni, a jej podtytuł brzmiał: „Zieleń w mieście przyjazna mieszkańcom”. Do tematu dopasowany był program, zgodnie z którym Konferencję podzielono na dwa bloki tematyczne. 

Przykład zza oceanu

Pierwszy zatytułowano „Formy przestrzenne zieleni w kompozycji urbanistycznej miasta”. W referacie zaprezentowanym przez dr inż. Agnieszkę Kępkowicz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie za przykład miasta przyjaznego mieszkańcom posłużyło Chicago. Miasto to w trakcie swego rozwoju zmieniło oblicze z industrialnego (od charakterystycznej cechy swych mieszkańców – robotników nazywanego dawniej „miastem szerokich ramion”) na miasto kultury i zieleni. Jednak pod koniec lat 80. XX w. w Chicago pojawił się problem „ucieczki” mieszkańców z centrum na obszary peryferyjne. Aby temu przeciwdziałać, władze miasta postawiły na poprawę poziomu szkolnictwa oraz na kształtowanie przyjaznej społeczeństwu przestrzeni. Doprowadziło to do rewolucji przestrzennej w mieście, która polegała na zwiększeniu atrakcyjności już istniejących terenów zieleni oraz na tworzeniu nowych ogrodów i parków. Jednym z wielu zastosowanych narzędzi poprawy jakości życia w mieście stał się program Landscape Ordinance, który zobowiązał deweloperów do budowania i należytego utrzymania terenów zieleni na posesjach przylegających do przestrzeni publicznych (to pomysł, który warto skopiować i wprowadzić wreszcie w planowaniu przestrzennym w Polsce wymogi wobec deweloperów, określające nie tylko ilość powierzchni biologicznie czynnych, ale także ich jakość). Inny sposób na zmianę wizerunku miasta to tzw. ogrody kieszonkowe, czyli niewielkie powierzchnie publiczne zamienione w ogrody, które neutralizują silnie zurbanizowany charakter centrum miasta. Kolejnym środkiem służącym osiągnięciu założonego celu – jakim jest możność nadania miastu tytułu „green city” – stały się parki miejskie „z odzysku”. Przykładem jest tutaj choćby słynny chicagowski Park Millennium (czytaj „Przegląd Komunalny” 6/2009). W Chicago wart podkreślenia jest także dobór roślin, który – wg A. Kępkowicz – pozbawiony jest „fajerwerków”, za to zoptymalizowano go pod kątem trudnych miejskich warunków, takich jak upał, zacienienie i zanieczyszczenie powietrza. Godne podpatrzenia jest również angażowanie mieszkańców, którzy – widząc efektywność wydawania pieniędzy – chętnie przyłączają się do miejskich programów zazieleniania. A podstawą wspomnianej efektywności jest myślenie o pielęgnacji i kosztach już na etapie projektowania.

Zieleń = jakość życia

Jednym z warunków decydujących o jakości życia w mieście jest jego klimat. O powiązaniach pomiędzy strukturą przestrzenną miasta a jego walorami klimatycznymi opowiedziała dr Elżbieta Szopińska z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Zwróciła ona uwagę na zmniejszanie powierzchni biologicznie czynnej w miastach wskutek zastępowania dużych drzew bądź mniejszymi, bądź roślinami okrywowymi. Podkreśliła ona też, że w większości projektów zagospodarowania przestrzeni nie uwzględnia się zieleni wysokiej. Wśród problemów w utrzymaniu zieleni miejskiej wskazywała także na brak ciągłości nasadzeń i pielęgnacji drzew. Tymczasem drzewa są bardzo ważne dla kształtowania jakości powietrza w jednostkach osadniczych. Odpowiednio kształtowane nasadzenia, np. w postaci klinów docierających do centrów miast pozwalają łagodzić efekt „miejskiej wyspy ciepła” i służą przewietrzaniu wnętrz miast, co pozwala usuwać z nich zanieczyszczenia. Dlatego tak ważne jest, zdaniem E. Szopińskiej, wprowadzenie do miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego skonkretyzowanych wymogów dotyczących stosowania roślinności, w tym wysokiej, a nie tylko zapisów określających wielkość powierzchni biologicznie czynnych.

W niekonwencjonalny i porywający sposób zaprezentowany został program „Zielona Gdynia od podwórka”. Prezentacja ta miała charakter dwugłosu – głos prowadzący należał do Piotra Jaconia, mieszkańca Gdyni, który zapoczątkował rewitalizację podwórka przy kamienicy, w której mieszka, a poprzez swoją postawę doprowadził do rozwinięcia tej inicjatywy przez Urząd Miasta. Jego wypowiedzi uzupełniała Maura Zaworska-Błaszkiewicz, reprezentująca Biuro Ogrodnika Miasta Gdyni, która opowiedziała o programie widzianym okiem pracownika administracji publicznej. Prezentacja ta spotkała się z żywiołową reakcją słuchaczy, którzy chętnie dzielili się doświadczeniami własnych miast w realizacji podobnych programów.

W tej części Konferencji zaprezentowane zostały jeszcze referaty dotyczące m.in. skwerów w mieście, wiodących trendów w projektowaniu terenów zieleni i przyrody do zadań specjalnych.

W trosce o bezpieczeństwo

Druga część Konferencji poświęcona została bezpieczeństwu na terenach zieleni. Rozpoczął ją Jacek Chilomer ze Straży Miejskiej Miasta Poznania, który omówił realizowany w Poznaniu projekt „Bezpieczne przestrzenie” (patrz „Przegląd Komunalny” 5/2009). Prezentacja wywołała spore kontrowersje, bowiem jednym z elementów projektu jest usuwanie krzewów i prześwietlanie terenów zbyt gęsto zarośniętych, stwarzających dogodne warunki dla chuliganów i przestępców. Trudno się dziwić, iż wśród miłośników roślinności, walczących na co dzień o jej wprowadzanie do betonowych przestrzeni naszych miast, wywołało to sprzeciw. Wydaje się jednak, że jest to rozwiązanie służące poszukiwaniu kompromisu pomiędzy zachowaniem zieleni a wzrostem poczucia bezpieczeństwa mieszkańców miast.

W dalszym toku spotkania skoncentrowano się jednak na innym aspekcie bezpieczeństwa. Dotyczył on przede wszystkim stateczności drzew i wywoływanego przez jej brak zagrożenia zdrowia i życia ludzkiego oraz mienia. Jest to bowiem problem od dłuższego czasu – z powodu coraz częstszych huraganów nawiedzających Polskę i związanych z tym wypadków – spędzający sen z oczu zarządców terenów zieleni.

Właśnie temu tematowi poświęcone zostały referaty, które przedstawili Wojciech Bobek z Politechniki Krakowskiej, prof. dr hab. inż. Marek Siewniak, członek Europejskiej Rady ds. Drzew oraz ww. dr Elżbieta Szopińska. Wśród poruszonych zagadnień mówiono o symptomach drzew niebezpiecznych, o tworzeniu map ryzyka generowanego przez drzewa oraz o metodach badania stateczności, w tym o zastosowaniu tomografu dźwiękowego do oceny stanu zdrowotnego drzew.

Zwieńczeniem Konferencji był wyjazd terenowy „Zieleń Gdyni”, którego ostatnimi elementami były pokazy sadzenia drzew oraz pomiaru statyki drzewa.

Piotr Strzyżyński

tekst ukazał się w czerwcowym wydaniu „Przeglądu Komunalnego”

Zdjęcia

Współorganizator

Sponsor wycieczki Parki i Ogrody Francji

Witryna abrys.pl korzysta z plików cookie. Więcej informacji Zamknij